Siedziałem obok Whitney. W milczeniu przyglądaliśmy się zorzy polarnej. Polubiłem to miejsce, a dokładniej miejsce zwane Polarne Wodospady.
Jako Wilk Lata lubiłem ciepło, ale zorza była taka piękna. Po za tym, Whitney uwielbiała zorze polarną.
Whitney westchnęła. Spojrzałem na nią.
-O co chodzi?-zagadnąłem. Whitney spojrzała na mnie. Uśmiechnęła się rozmarzona.
-A tak sobie rozmyślam...
-Jak zwykle.-powiedziałem roześmiany. Czułem się wspaniale przy Whitney.
-Tak, chyba tak. Myślę o przyszłości. Co mnie, ciebie czeka.-powiedziała. Również zacząłem o tym myśleć.
-Tak, masz rację. Mnie też to ciekawi. Ale ty nie musisz się martwić. Jesteś jeszcze młoda.-powiedziałem.
-A ty niby stary?-zaśmiała się. Skrzywiłem się. W oczach Whitney dostrzegłem błysk rozbawienia.
-Nie.-powiedziałem. Whitney spojrzała na mnie.
-Mam pomysł.-zagadnęła.
-Hmm.
-Skoczmy do wodospadu, ale ciepłego.
Chciałem zaprotestować, ale Whitney mnie wyprzedziła. Skoczyła do wody.
-Whitney!-krzyknąłem. Whitney wynurzyła się. Pomachała do mnie łapą. Dała mi sygnał, abym ja też skoczył.
Wziąłem rozpęd. Skoczyłem. Wylądowałem na Whitney. Oboje się śmialiśmy.
Wstałem. Łeb Whitney spoczywał pomiędzy moimi łapami. Widziałem z bliska jej piękne niebieskie oczy.
Poczułem, że serce bije mi szybciej. Jej śmiech był wspaniały. Zniżyłem swój łeb.
-Etan...-powiedziała przerażona Whitney. Popatrzyłem na nią.
-Co się stało?-spytałem. Pokiwała głową. Odwróciła wzrok. Odsunąłem się od niej. Wziąłem głęboki oddech.
-Nic. Myślałam, że zaraz zemdlejesz.-czułem, że skłamała. Odwróciłem się od niej.
-Muszę, już iść...-powiedziałem.
< Whitney, co dalej zrobisz? ;) Twój wybór >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!