Rozmawiało mi się z nią świetnie . Była to jedna z niewielu wader które podzielały moją pasję .
-Już ranek ? - Zapytałem lekko zdziwiony
-Nie ... ale już niedługo wzejdzie słońce . Naprawdę muszę lecieć .-Odpowiedziała
-To może cię odprowadzę ?
-A co ? Nie masz co robić ?
-No ... nie mam . - Odpowiedziałem z lekkim uśmiechem .
Wstaliśmy i w półmroku ruszyliśmy w kierunku jaskini Verdany .
-A co do moich rodziców to ... moja mama czasami mi śpiewała .
-Umiała śpiewać ?
-Tak ... nauczyła mnie układać teksty ... szukać natchnienia w sercu ... w miłości .
-Fajnie miałeś .
-Ty też nie możesz narzekać .
-To jak Dark ... chcesz coś ze mną skomponować ?
-Powiedz kiedy i gdzie chcesz się spotkać i możemy coś pokombinować .
<Verdana możesz zakończyć ale możesz też kontynuować od następnego spotkania ? Co wybierzesz ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!