Nie wierzyłem własnym uszom . To co usłyszałem mógłbym śmiało porównać do głosu jakiegoś anioła .
-I ty mówisz że teksty masz kiepskie ? - Zapytałem w lekkim szoku .
-Przecież mówiłam ... napisałam to z pomocą mojego taty .
-I co z tego ... masz świetny głos , bardzo dobrą pamięć i nie fałszujesz .
Po tej wypowiedzi na pyszczku wadery pojawił się delikatny rumieniec .
-Dziękuję ... ale ty też nie jesteś zły ... ja chyba nie umiałabym ułożyć sama takiego tekstu .
-Nigdy nie mów nigdy ... na pewno dałabyś radę .
-Tak myślisz ?
-Tak ... ja już kiedyś pisałem dlatego jest mi trochę łatwiej ale ty ... ty masz prawdziwy talent . Wrodzony talent .
-I co z tego ?
-To że to jest wielka różnica pomiędzy mną a tobą ... ja się tego nauczyłem a ty się z tym urodziłaś .
<Verdana ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!