-Co cię o mnie sprowadza ? - Zapytałem ponieważ nie wiedziałem czemu sam generał postanowił porozmawiać ze zwykłym wojownikiem
-Nic ... myślę nad kilkoma sprawami ... -Odpowiedział
-Na przykład o czym ?-Dopytywałem zaciekawiony .
Wilk szedł obok mnie przez chwilę jakby nad czymś myślał ... jakby zastanawiał się co odpowiedzieć .
-Zastanawiałem się co kombinuje moja partnerka ... - Odpowiedział po chwili milczenia .
-A co do partnerek ... znalazłeś już jakąś ?- Zapytał patrząc w moją stronę
-Na razie chyba zakochałem się w Keri ... ale raczej bez wzajemności ... - Odparłem opuszczając głowę .
W pewnym momencie na grzbiecie Lee usiadł ptak . Nie wiedziałem co to za gatunek ale byłem pewny że to ptak z wiadomością dla generała .
-Poczekasz chwilę ? - Zapytał - Mam bardzo ważną sprawę do załatwienia .
-Dobrze ... poczekam .-Odpowiedziałem a Lee poszedł w stronę lasku który był po naszej prawej stronie . Niewiele myśląc położyłem się na trawie i myślałem czy pytać się go o ten cały atak na ludzi ...
-*Nie ... to będzie pytanie bez sensu ... i tak nie idę a poza tym nie chcę iść więc nic się nie dowiem . A i tak nie jest głupi i jeżeli będzie chciał to sam mi powie *- Powiedziałem w myślach sam do siebie .
- Dobra już jestem . - Usłyszałem głos Lee .
-Dobrze ... a miałeś jakąś inną watahę w przeszłości ?
<Lee ? Możemy popisać >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!