Milczałem przez chwilę zaskoczony, po czym zapytałem:
- Jesteś pewna?
Wadera w odpowiedzi lekko przekrzywiła głowę i spojrzała mi prosto w oczy.
- Teraz wierzysz? - dociekała.
- Matko...to na prawdę ty! - wykrzyknąłem z ulgą.
- Oczywiście, głuptasie. - powiedziała śmiejąc się.
Ja również wybuchnąłem śmiechem. Kiedy już się naśmialiśmy, Alba dorzuciła:
- Ale teraz mam na imię Country.
- Czy to czasami nie znaczy po angielsku wieś?
- Owszem.
- W takim razie...dlaczego postanowiłaś przybrać akurat takie?
<Country, twoja kolej.>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!