sobota, 5 kwietnia 2014

Od Alestrii - C.D. opowiadania Angeal'a ''Pewien kwietniowy dzień..."

- Kto to? - zapytałam.
- Sama zobacz. - odrzekł Angeal.
Wyszłam na zewnątrz i ujrzałam Roshan'a.
- Hej. - przywitałam się.
- Cześć. - odparł. - Mam do was sprawę. - powiedział wyraźnie akcentując dwa przedostatnie słowa.
- W takim razie, wejdź. - rzekłam odsuwając się lekko, aby wpuścić go do środka.
- Jesteś pewny, iż ja także jestem potrzebny? - upewnił się mój partner.
- Owszem.
- No trudno. - ustąpił basior i wszedł niechętnie z powrotem do jaskini.
- O co chodzi? - zapytał.
- Ginewra chciałaby wiedzieć czy i kiedy planujecie szczeniaki. - oznajmił spokrewniony ze mną wilk.
Po tych słowach przez dłuższą chwilę panowała niezręczna cisza, którą przerwał Angeal:
- Jeszcze o tym nie rozmawialiśmy. 
- Rozumiem, ale ona uważa, że już najwyższy czas.
Znowu milczenie.
- No...cóż dla mnie się nie śpieszy. - powiedział młodszy z nich. - Ale to zależy przede wszystkim od Alestrii. 
Posłaniec przeniósł wzrok na mnie.
- Uważam, iż nie nadaję się na matkę. Jestem zbyt wybuchowa. - mruknęłam cicho.
- Może właśnie szczeniaki by ciebie zmieniły. - przekonywał Roshan.
- Może..., ale co, jeżeli nie?
- Zawsze warto spróbować....
- W dodatku umiesz się czasami powstrzymać. - wtrącił Angeal.
- W takim razie zgoda.

<Angeal, twoja kolej.>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!