Bardzo się cieszyłem, że Lakota, Palouse, Colorado i Missisipi są ze mną w jednej watasze. W szczególności Colorado. Zawsze był moim mentorem. Niedługo potem, tuż za nimi, przyszła jakaś wadera o imieniu Lucy. Wydawało mi się, że ją znam... Poszedłem do jej jaskini, kiedy sobie przypomniałem.
- Cześć. - Powiedziałem.
- Hej. - Odparła.
- Pamiętasz mnie? - Zapytałem.
- Eee... Niby skąd miałabym cię pamiętać?
- Zastanów się.
Po chwili zastanowienia, wadera zakrzyknęła:
- Canyon!
- No, w końcu. Sklerozę masz, czy co? - Spytałem ze śmiechem.
- Nie, ale przecież opuściłeś naszą watahę ledwo po dorośnięciu. Nie miałam jak cię zapamiętać. - Wytłumaczyła się.
- Już ok.. A tak w ogóle, to jak ci się podoba w watasze?
< Lucy? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!