Oblizałam się ponownie, warcząc przy okazji
- Wyobraź sobie, że kiedyś wilki radziły sobie same, bez ludzi. Gdyby nie oni, na świecie żyłoby więcej wilków, nie byłoby tylu morderstw naszych braci - zmrużyłam oczy - A te potwory trzeba zabić, ich jest już i tak za dużo i za dużo zabrali nam domów, rodziny i wolności
Rzuciłam się na jedno dziecko, które zaciekawione wyciągnęło głowę. Przeskoczyłam Cheveyo i dopadłam młodego chłopczyka, szybko go zabijając. Kolejny krzyk kobiety i łzy. Zwróciłam błyskające nienawiścią ślepia ku niej. Za chwilę skrócę jej żywot... Szybko to zrobię
(Cheveyo, lub ktoś inny?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!