poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Od Blood'a - C.D. opowiadania Phoenix ''To tylko przyjaciółka...''

Uśmiechnąłem się do niej.
 - Ależ proszę. - Powiedziałem. - A jaki masz żywioł?
 - Ogień. Tak, wiem, to mało. Mam tylko ten jeden... - Odparła
 - Za to bardzo fajny. - Stwierdziłem. - Ja mam Mrok, Śnieg, Naturę i Magię.
 - Wow, aż cztery! Nieźle, odkryjesz jeszcze tylko jeden! - Zawołała.
 - Wątpię, że jeszcze jakiś odkryję. Jakie masz moce? No i ile ich masz?
 - Mam czternaście, jeszcze jedna została do odkrycia. Więc... Telepatia, podpalanie, super szybkość, kule ognia, rozmawianie z feniksami, rozmawianie ze zmarłymi, wskrzeszanie, zmienianie rzeczy w ogień lub popiół, odradzanie się, zamiana w feniksa, odporność na ogień, możliwość rozniecenia ognia na skrzydłach lub ogonie, całkowita kontrola tego żywiołu. A twoje?
 - Ha! Ty jesteś lepsza. Ja mam tylko trzynaście mocy. Rozmawianie z opiekunami żywiołów, wskrzeszanie wilka, rozmawianie ze zmarłymi, odrodzenie, zmiennokształtność, przywoływanie kruków, rozmawianie ze zwierzętami, zamrażanie dotykiem lub wzrokiem, telepatia, hipnoza, leczenie ran dotykiem, wywoływanie śnieżycy.
 - Ty masz więcej żywiołów, a ja mocy. - Zauważyła.
 - Tak. Idealnie do siebie pasujemy pod tym względem, czyż nie? - Spytałem.

< Phoenix? Maybe, maybe... Wszystko możliwe. >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!