- Talestia? - Zdziwiłem się.
- Tak. - Odpowiedział Aleksander. Po chwili zastanowienia udało mi się znaleźć odpowiedź.
- Być może masz rację. - Rzekłem. - Ona jeszcze rozwija swój charakter i faktycznie może się okazać bardzo podobna do Mortimer'a.
- Ale to tylko domysły.
- Nic nigdy nie jest do końca oczywiste. Ach, w ogóle, zastanawiałeś się kiedyś nad tym, po kim Mortimer odziedziczył charakter?
- Nigdy. Tak samo na przykład ja. Moja matka jest przecież śmiałą waderą, a ja... sam wiesz.
- Jeszcze się przełamiesz, zobaczysz. - Poklepałem wilka po ramieniu. - Nie śpiesz się. Być może kiedyś pokochasz kogoś tak bardzo jak ja kocham twoją matkę i ta szczęśliwa wilczyca pomoże ci odnaleźć się tutaj.
- Dziękuję za słowa wsparcia.
- Ach, to żadne wsparcie. Jeszcze bardziej naciskam na twą nieśmiałość, a to nie dobrze. Powiem ci tak: bądź tym, kim jesteś i czekaj na wiatr, który doda ci skrzydeł.
< Aleksander? Co na to odpowiesz? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!