Włożyłam dymiące jajko do torby .
- Tu ci Anmery będzie ciepło . - powiedziałam i jednocześnie zaczęłam rozmowę .
- Tak , dziękuję . - powiedziała i lekko poruszyła się w jajku . - Informuję że lada chwila pęknie mi skorupka .
- Super - jak najszybciej wyjęłam koc i położyłam na gładkiej skale . Jajko też .
- Możesz spróbować ?- zapytałam
- Spróbuję - odpowiedział . No chwili dym został wciągnięty do jajka . Lekko szarą skorupę Anmery zaczęła bić . Jajko już było popękane .Nagle rozbłysło różowe światło . Zatkałam oczy i po chwili je otworzyłam . Przede mną stał lekko szary ( jak skorupa ) smok . Miał skrzydła nietoperza i ogon zakończony różowym światłem . Podobnie jak jej oczy bez źrenic i grzbiet . Ogólnie cała była otoczona lekkim różowym światłem które wcale nie rozświecałało drogi , tylko siebie .
- Wow . Jesteś piękna .
- Dziękuję . - odpowiedziała i wzniosła się w powietrze . - Umiem już latać , i robić większość ataków . - rzuciła się na zająca .
- Ale musimy odkryć w tobie moc . Jak dobrze wiem , smoki dusz w pierwszej ewolucji opanowują moc Wiecznego Zapomnienia .
- Tak masz racje - powiedziała i skoczyła - My wrogom kradniemy wspomnienia i jego duszę napełniamy strachem i myślami samobójczymi . Dlatego tak dużo wiemy .
- Rozumiem . Ale skąd ja mam ci wytrzasnąć jakiegoś wilka na próbę tej umiejętności ?- zapytałam .
- Na granicach naszej watahy są różne miejsca . A za jedną granicą jest taki las , który nie należy do nikogo . Tam są wilki . - powiedziała Anmery i obiegła mnie - Idziemy ?
- Ok . - I poszyliśmy . Po drodze minęliśmy wilki , które paczały na mojego smoka . W końcu dotarliśmy do krzaków .
- Gotowa ?
- Gotowa . - powiedziała , chodż widziałam w niej strach . Zamknęła oczy . Po chwili wilk jakby odskoczył , opotrzył się naokoło siebie , zaskumlał , przestraszył się szczeniaka i zwiał . Zaśmiałam się .
- Odkryłaś swoją moc ! - zawołałam . Do końca dnia próbowaliśmy tak z innymi wilkami w których wyczuwaliśmy złą aurę ....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!