-Coś cię trapi?-usłyszałem ją. Razem z Idris również przyszła popatrzeć.
-Nie nic...-skłamałem.-Idę się przejść. Poszedłem nad wodospad. Wtem zobaczyłem coś w wodzie. Przyglądając się chwilę dłużej spostrzegłem, że było to jajko. Wyglądało tak:

Wskoczyłem do wody i po chwili wynurzyłem się z nim.
-Co ono mogło tutaj robić?-zastanawiałem się. Wtem usłyszałem głos:
-Dzięki. Chociaż mogłeś być bardziej delikatny.
-Kto to powiedział?-spytałem.
-To ja. - Spojrzałem na jajko. - Jestem Natrium, a ty?
-Ja Logan. Chciałbyś żebym cię przygarnął?-zaproponowałem.
-Jasne. - We dwoje wróciliśmy do Flory. Tak znalazłem swojego towarzysza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!