Truchtałam nad jezioro gdy nagle zauważyłam świetnego, czarnego basiora. - Świetnego?- zbeształam się w myślach. - Jez ogarni się.
Chciałam przejść koło niego gdy nagle mnie zauważył.
- Cześć Jez. - przywitał się i prawie się uśmiechnął.
-Hej Zero Blackfire. Co tu robisz? - spytałam i uśmiechnęłam się do niego.
< Zero Blackfire? ;) >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!