- Czy miasto jest bezpieczne? - Spytał pierwszy drugiego.
- Sądzę, że tak. - Odparł drugi.
- Nie masz sądzić. Musimy być pewni.
- Wiem, ale nie mam pojęcia, czy syn alfy da radę.
- To próba przetrwania. Jeżeli trzy lata przeżyje tu sam i będzie chronił miasto, stanie się alfą, jeżeli nie, jego bogactwa zostaną utracone.
- No, tak, ale... on nie będzie dobrym alfą.
- Wiem, skazał wiele wilków na śmierć.
Potem przeniosłem się do jakiejś dziwnie mrocznej krainy i napotkałem wilka, który strzegł ruin jakiegoś miasta.

- Idź prosto na wschód, daleko poza granice. Przy wielkim buku skręć w północny zachód i idź przed siebie. Przepłyń jezioro i wdrap się na szczyt, ale mej twierdzy i tak nie zdobędziesz w mig! - Powiedział wilk i mój sen się skończył. Zrozumiałem, że jego wypowiedź była rodzajem mapy. Postanowiłem nikomu o tym nie mówić, jedynie Gustaw wiedział. Kiedyś się tam wybiorę...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!