Przyglądaliśmy się gwiazdozbiorom. Zawsze wątpiłam, że ktoś zechce się do mnie dosiąść. Może nareszcie poznam jakiegoś przyjaciela? Na razie znałam tylko moją rodzinę, no i Thomas'a. Chciałam go lepiej poznać.
- A jakie masz stanowisko? - Spytałam.
- Jestem wojownikiem. A ty? - Rzekł Darknees.
- Obrończynią gamm i bet. - Odpowiedziałam.
- Znasz kogoś w watasze?
- Moją rodzinę i alfy. Prócz tego mam też przyjaciela, Thomas'a. A ty?
- Znam tylko ciebie, alfy i... Keri.
- Masz partnerkę? - Nie znalazłam lepszego pytania na kontynuowanie rozmowy.
- Nie mam, ale... lubię Keri. No a jak z tobą?
- Nie jestem pewna, czy szukam partnera. Czas pokaże.
- Może jakieś zainteresowania? - Pytał.
- Czy ja wiem... Lubię pisać.
- Rymowane teksty do na przykład piosenek? - Zaciekawił się.
- No, bywa, że coś napiszę.
- A przeczytasz? Masz przy sobie jakieś kartki.
- Nie... - Rzekłam stanowczo, a zarazem nieśmiało.
- Czemu? - Dociekał.
- Wstydzę się, a te teksty są kiepskie...
< Darknees? Sorry, że tak długo >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!