To był mój pierwszy taki nagły wypadek.
- Angeal... - Zaczęłam.
- Czy mógłbyś opuścić jaskinię na czas porodu? - spytałam
- Dobrze! - powiedział przejęty i opuścił jaskinie.
Chyba był dość zdenerwowany...
Przystąpiłam do działania.
***
Było już kilka minut po porodzie. Kładłam samiczkę u boku mojej kuzynki i obok samczyka.
- Gratuluje szczeniaków. - powiedziałam do Angeala.
Uśmiechnął się.
- Dziękuję. - Rzekł.
Wszedł do jaskini.
< Alestria czy Angeal ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!