niedziela, 13 kwietnia 2014

Od Rosco - C.D. opowiadania Hekate ''Jak tu dotarłem''

   Usłyszałem śmiech Hekate. Od razu pomyślałem, że jakiś basior ją adoruje i ruszyłem za jej pięknym głosem. Oczywiście, nie myliłem się. Od razu zauważyłem, że jest to nowy przybysz. Uśmiechał się do niej, mrugał... Jednym słowem podrywał mi pannę. Oczywiście, że byłem wściekły, jednak miałem na tyle zdrowego rozsądku, by pozostać w ukryciu. Usłyszałem Hekate. 
 - To co? Idziemy? - Mówiła. 
 - Prowadź, o pani. - Odpowiedział wilk i znów do niej mrugnął, a wadera zaśmiała się.
 - Jak ja go dorwę! - Warknąłem. 
 - Dobra, to niedaleko. - Mruknęła Hekate i pobiegła truchtem. Przybysz dotrzymywał jej kroku, a ja popędziłem za nimi. 
 - Kiedy tylko dorosnę, rozprawię się z tobą. - Warczałem. 

< Hekate lub Canyon? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!