Szłam przez jakiś mały zagajnik. No, właściwie to ciężko powiedzieć, że szłam. Raczej biegłam. Dobrze, powinnam się jakoś określić, jestem niezdecydowana. Więc... biegłam truchtem. No i wtedy wpadł na mnie nieco młodszy ode mnie, biały wilk z kruczymi skrzydłami i czarnymi znakami na oczach.
- Cześć. - Powiedział lekko onieśmielony.
- Witaj. - Odrzekłam dokładnie takim samym tonem.
- Mam na imię Blood. - Przedstawił się.
- Ja jestem Phoenix. - Odpowiedziałam, wyciągając do niego łapę.
- Miło mi cię poznać. - Rzekł i uścisnął ją.
- Mogę się ciebie coś zapytać?
- Pytaj śmiało.
- Co oznacza imię Blood?
- Krew.
- Hmm... Mało trafne imię.
- Mi się podoba. Ma klasę. A co oznacza imię Phoenix.
- Feniks.
- Wow, tutaj twoi rodzice trafili w dziesiątkę! - Zawołał.
- Dzięki, Blood. - Szepnęłam.
< Blood? Czyżby początek nowej ''przyjaźni''? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!