wtorek, 8 kwietnia 2014

Od Patton'a - C.D. opowiadania Hazael'a ''Spacer''

Westchnąłem i spojrzałem na niego.
 - Jeszcze nieraz będziesz potrzebny. - Zapewniłem.
 - Ale ja chciałbym już teraz! - Odpowiedział Hazael.
 - Jesteś niecierpliwy pod tym względem. - Uśmiechnąłem się.
 - Wiem. - Odparł, również błyszcząc kłami w moją stronę.
 - A tak na poważnie, to nigdy nic nie wiadomo, wiesz?
 - Nie rozumiem.
 - Ludzie mimo wszelkich pozorów są bardzo sprytni.
 - A jak to się ma do mojego udziału w walce?
 - Już tłumaczę. Otóż kilkoro z nich może się tu dostać. Nie wiemy co szykują.
 - I wtedy co?
 - Będziesz miał swój udział. - Uśmiechnąłem się.
 - Wątpię, że ludzie się przedostaną. Przecież całego terenu pilnują strażnicy!
 - Tak, ale oni mają strzelby, więc zawsze mogą ich powstrzymać.
 - Jeśli ktoś ma zginąć, wolę nawet nie marzyć o udziale. - Skapitulował Hazael.

< Hazael? Sorki, że musiałeś czekać. >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!