-Obiecujesz, że wejdziesz ze mną i będziesz ze mną do konca rozmowy?-spytałam.
-Tak.-odparł pewnie.
Chwyciłam go za łapę i razem weszliśmy do jaskini alfy.
-Witaj Monster, Luxio. Macie jakiś problem?-spytał.
Trzymając ciągle łapę Luxia ściskałam ją z nerwów coraz mocniej. Zaczęłam wbijać mu pazury a Gustaw spoglądnął na to.
-Nie denerwój się i powiedz..-powiedział spokojnie samiec alfa.
Spojrzałam na mojego towarzysza.
-Muszę...?-szepnęłam.
-Tak.-powiedział równie cicho.
Przez chwilę staliśmy w zupełnej ciszy i zastanawiałam się czy uciec z jakini czy nie. W końcu wzięłam głęboki oddech.
-Ja... mam problem z moją furią...Luxio... ja powiedziałam ci też nie prawdę... nie w pierwszą pełnię miesiąca lecz w każdą pełnie i w tedy gdy jestem zdenerwowana. Wybacz.... Gustaw ja sama sobie z tym nie poradze...
<Gustaw? Masz pomysł? ;) >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!