Obudziły mnie głosy moich rodziców, jednej z sióstr i...jeszcze jakiś inny, którego mimo usilnego myślenia, nie mogłem do nikogo przypisać. Natychmiast zacząłem rozglądać się ciekawie dookoła i stwierdziłem, iż nie znajduję się, jak zawsze w jaskini, ale w pobliżu Polarnych Wodospadów. Następnie jednym, szybkim machnięciem skrzydeł zeskoczyłem na ziemię i dołączyłem do Hary, która szła parę metrów przed dorosłymi.
- Dzień dobry, śpiochu. - przywitała mnie.
- Dzień dobry, wszystkim. - odparłem i zacząłem uważnie lustrować nową towarzyszkę naszych rodziców.
Wadera chyba to zauważyła, bo przedstawiła się;
- Na imię mi Saturna. Jestem dobrą koleżanką waszej matki.
- Miło mi panią poznać. - powiedziałem i skłoniłem się lekko.
<Kto dalej - Jenn, Hara, a może Fera?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!