Wybrałem się na spacer . Wyszedłem bardzo wcześnie rano gdzieś tak ok. 2:30 . Kaira jeszcze spała i tak miało zostać lecz gdy już wychodziłem usłyszałem :
-Gdzie idziesz ?
Podszedłem do ledwo "żyjącej" Kairy i pocałowałem ją .
-Śpij ... idę się przejść .
-Gdzie ?
-Gdzie mnie łapy zaniosą ... nie rozbudzaj się . Śpij .
Kaira posłuchała się mnie i po chwili leżała zwinięta w kłębek . Noc była ciepła więc nie przykrywałem mojej partnerki niczym .
Szedłem gdzieś niedaleko od Wodnego Serca i kilku innych miejsc .
*- Czy nie za wcześnie na szczeniaki ?*- Pytałem sam siebie w myślach .
Zaszedłem daleko poza tereny watahy ... minąłem wioskę ludzi . Widziałem kręcące się tam psy gończe .
-Też takim byłem ... - Usłyszałem nieznajomy głos
-A gdzie jesteś ? - Zapytałem
-Przed tobą . - Odpowiedział głos i w tym momencie pojawił się wilk .
-Jestem Darkness ale możesz mówić mi Dark .
-Ja jestem Luxio . Byłeś jednym z nich ?
-To długa historia ... na kiedy indziej .
-Dobrze Dark nie chcesz mówić to nie musisz .
Staliśmy i patrzyliśmy jak myśliwi polerują broń , szykują magazynki i tresują psy .
-To normalne ?-Zacząłem
-Ale co ?
-Taki ruch tak wcześnie ?
Wilk myślał chwilę ... pewnie sięgał pamięciom do czasów niewoli .
-Nie ... nie zawsze .
-A kiedy tak jest ?
-Przed polowaniem .
Posiedzieliśmy jeszcze chwilę i nagle Darkness zadał mi dziwne pytanie .
-Idziemy zobaczyć to z bliska ?
-Jak z bliska ?
-No wejdziemy tam .
-Dobra idziemy .
Po zatwierdzeniu propozycji Basiora wkradliśmy się do osady lecz nie zabawiliśmy tam długo .
-Widzisz jak to wygląda ... - Zaczął mój towarzysz
-Widzę ... byłem w szoku ile psów udało im się otumanić .
-Wiesz szkoda mi ich ... - Powiedział
-Nic nie zrobimy ... one za rozkaz by cie zagryzły . Miałem przyjemność się z nimi spotkać . Dwa razy lecz raz z lekko obitym pyskiem .
-A z kim walczyłeś ?
-Nie walczyłem ... Aria próbowała mi wpoić do łba że one są przywiązane ale jej się to nie udało . Z reszta obok mnie siedzi żywy dowód .
-Ta .... ja nigdy nie przywiązałem się do ludzi .-Odpowiedział Dark
-I dobrze ... idziemy ? - Zapytałem ponieważ trochę już nudziło mnie oglądanie człowieka . Poza tym ich zapach mnie denerwuje .
Wyszliśmy z "wioski" i poszliśmy kawałek na zachód . Nagle zobaczyliśmy że nad rzeką pali się ognisko .
-Kolejni ludzie ? - Zapytałem Darknessa
-Nie ... oni nie rozbijają obozowisk tylko z jednym ogniskiem . To są bandyci .
Zrobiło się już trochę jaśniej ale wciąż panowała mroczna poświata .
Z jednej z jaskiń znajdujących się przy ognisku wyszedł wilk . Miał on naszyjnik z czaszek małych zwierząt a na plecach wielki miecz .
Przed nim stanęły dwa inne wilki które przyciągnęły coś ze sobą .
-To jest pies ... jeden z psów myśliwych
-Tak ale chyba nic nie zrobimy .
Na szyję psa założono pętlę a drugi koniec przywiązano do gałęzi .
-Musimy mu pomóc - Powiedziałem trochę wystraszony .
-Poczekaj ... -Zaczął Dark i zdjął z grzbietu łuk
W chwili gdy dowódca bandytów popchną psa aby ten zawisł Dark wypuścił strzałę która trafiła idealnie w sznur przecinając do . Lekko podduszony pies uciekł a bandyci skupili się na nas .
-Uciekamy ? -Zapytał przerażony Darkness
-Nie ... jesteśmy lepsi od nich . Twoim zadaniem będzie nie dopuszczenie ich blisko nas a jeżeli jakiś podbiegnie ja się nim zajmę
Utrzymanie ich na dystans było bardzo trudne i pomimo starań Darknessa podchodzili coraz bliże. W końcu walka z dystansu przerodziła się w alkę w zwarciu .
-Nie odpuszczaj ! - Krzyknąłem i rzuciłem w wilka który atakował mojego towarzysza sztyletem .
Walczyliśmy dzielnie i nagle zaczęło brakować zwiadowców .
-Udało się ! - Powiedziałem do Darknessa i poczułem ostry ból w łapie -Trafił cię ! - Wrzasnął Wilk wyciągając strzałę z poległego bandyty .
-Wiem ... wiem a co ty chcesz zrobić ?
-Zobaczysz . - Odpowiedział Darkness i wystrzelił z dwóch strzał na raz . Jedna trafiła ostatniego żyjącego zwiadowcę przeszywając mu gardło a druga trafiła ich dowódcę w łapę przez co schował się do jaskini .
Poraniony i z ranną łapą przy pomocy Darka dotarłem do Gustawa .
-Jezu ... co się stało ? Myśliwi ? - Zapytał Gustaw
-Nie ... nie bandyci - Wydusiłem z siebie .
-Wiemy gdzie jest ich obóz - Wtrącił się Darkness
<Gustaw ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!