Ucieszyło mnie to że Kiiyuko zdecydowała się na któryś z wyglądów .
-Nie ma za co dziękować . To ona podjęła taką decyzję ... ja ją tylko na to nakierowałem .
-Udało ci się przemówić jej do rozsądku . - Powiedział Lyx i cicho się zaśmiał
-A co ty nie dawałeś rady ? - Zapytałem i obydwoje się zaśmialiśmy .
-Moich rad średnio słuchała .
-Dziwne że posłuchała kogoś kogo nie znała . - Odpowiedziałem
-Może właśnie dla tego się zmieniła ... nie znałeś jej a dałeś jej dobrą radę .
-Może ... dopóki się jej nie zapytasz co ją do tego nakłoniło to się nie dowiesz .
Szliśmy chwile bez wymiany zdań . Było strasznie cicho . Lyx był bardzo poważny wiec postanowiłem zrobić mu mały kawał . Utworzyłem na czubkach jego uszu i nad oczami delikatną warstwę lodu . Gdy tylko to zrobiłem poprosiłem żeby się na mnie popatrzył . Gdy tylko go zobaczyłem upadłem na ziemię bo nie mogłem wytrzymać ze śmiechu
.-Co cię tak bawi ? - Zapytał zdziwiony wilk . Nic nie odpowiedziałem . Nie mogłem za bardzo się śmiałem . Wskazałem mu tylko małe oczko wodne . Podszedł do niego i gdy tylko się w nim zobaczył też parsknął śmiechem . Po chwili na moim pysku pojawił się lód . Ale utworzył go w taki sposób że nie mogłem nic zrobić . Jedyne co zrobiłem to podszedłem do jeziorka aby się obejrzeć .
- ''Nigdy nie wyglądałem gorzej.'' - Powiedziałem telepatycznie do Lyx'a
- ''Wiem ... ja chyba też nie.'' - Odpowiedział
<Lyx dziś mam dobry humor dlatego takie wesołe >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!