-Co masz na myśli mówiąc jeszcze nie czas ?
-To co słyszysz. Jeszcze za wcześnie .
-W sumie ... nie wiem czy nie pogadać z Kairą i nie poczekać trochę dłużej niż do 3 lat .
-Zrobisz jak będziesz uważał . My zdecydowaliśmy że jeszcze za wcześnie
-Ok . Panie Poważny - Odpowiedziałem i uśmiechnąłem się .
-Nie przegnaj ... - Odpowiedział z uśmiechem Lyx
-Czemu ?
-Bo kiedyś utnę ci tą grzywkę - Odpowiedział
W tym momencie nie wiedziałem co mu odpowiedzieć . Grzywka miała za zadanie zasłonić pamiątkę z pierwszej walki . Okropną bliznę która przechodziła przez całe oko
-I może jeszcze zwiążę ci te twoje ogony - Zażartował
-Kiedyś miałem jeden ... - Zacząłem
-Jak jeden ? Przecież masz dwa a żadnych blizn nie widzę ?
-To się stało bardzo dawno temu ... potknąłem się i nie uciekłem przed mieczem znaczy mój ogon nie uciekł . A nie mam śladu bo w pobliżu był doskonały medyk . Podał mi jakiś środek i dzięki temu nie mam blizn a ogony wyglądają jakbym je miał od urodzenia .
-A potrafisz ruszać obydwoma na raz ?
-Tak - Odpowiedziałem i pomachałem nimi na zmianę .
Potem zaczęliśmy iść i szliśmy tak przez pewien czas aż doszliśmy do granic watahy .
<Lyx ? Brak weny ... >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!