Zauważyłem Pattona i Max'a, którzy właśnie weszli do jaskini. Między nimi znajdował się jakiś wyjątkowo niski osobnik. Prawdopodobnie był to lis.
- Witajcie. - Powiedziałem.
- Dobry, Gustawie. - Rzekł Patton i skinął na Max'a.
- Byliśmy na patrolu i znaleźliśmy tego przybysza. - Mówił.
- Prawdopodobnie kręcił się gdzieś w pobliżu Zamku Dream Voice i zawędrował tu. - Zameldował beta.
- Zostawcie mnie z nim samego. - Poprosiłem, a wilki wyszły.
- Jak masz na imię? - Spytałem.
- Noe. - Odparł wilk.
- Miałeś złe zamiary?
- Nie! Chciałem tylko znaleźć coś do jedzenia...
- A chciałbyś mieć watahę?
- W grupie zawsze raźniej.
- W takim razie, witaj w Watasze Krwawego Wzgórza.
< Noe? Jak chcesz, to dokończ >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!