Byłem zaintrygowany obecnością bandytów.
- Gdzie mieli ten cały obóz? - Spytałem.
- Niedaleko ludzkiej osady. - Odpowiedział Luxio.
- Niedawno mieli jakiś kilometr dalej... - Zauważyłem.
- To wiedziałeś o nich? - Zapytał zdziwiony Darknees.
- No jasne. Ja wiem praktycznie o wszystkim, co tu się dzieje.
- W takim razie co proponujesz? - Pytał Luxio.
- Zostawienie ich w spokoju.
- Co?! - Zakrzyknęli obaj.
- Owszem, dobrze słyszeliście. - Kiwnąłem głową.
- Chyba żartujesz!
- Nie... Wiedzą, że jeżeli wejdą teraz na tereny, ludzie mogą ich znaleźć i zabić, więc nie będą ryzykować. Wyślę tam szpiegów, w międzyczasie mam pewność, że jesteśmy bezpieczni. - Powiedziałem.
< Darknees? Luxio? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!