niedziela, 6 kwietnia 2014

Od Glory'ego - C.D. opowiadania Margaret ''Ta jedyna...''

Wadera spojrzała na mnie, w nadziei, że coś powiem.
 - Wiem, niezbyt ciekawa ta historia... - Mruknąłem.
 - Moja też nie zasługuje na uwagę. - Wyrównała Margaret.
 - Masz ładny tatuaż, wiesz? - Rzuciłem komplement.
 - O, dziękuję. - Odparła.
 - No... a jakie masz stanowisko?
 - Jestem... no cóż, stanowisko też mam nieciekawe. Jestem wyrzutkiem.
 - I dobrze. Potrzebujemy zbuntowanych wilków. - Uśmiechnąłem się.
 - A ty? Czym się zajmujesz? - Zapytała.
 - Ja jestem oficerem i nauczycielem muzyki.
 - Tak? Czyli lubisz walkę i muzykę, nie? No i szczeniaki
 - Bardzo. Te dwie pierwsze cechy posiadają oboje moi rodzice, choć matka czuje większy sentyment do muzyki, a ojciec do walki. - Mówiłem. - A co do szczeniąt, to bardzo je lubię, ale nie wiem, czy moi rodzice też... Wychowali nas świetnie, przynajmniej... ekhem. Przynajmniej większość, więc uważam, że powinni nas kochać. No.. i lubić szczeniaki.
 - A kim są twoi rodzice?
 - Mają na imię Kiba i Blue. Są solistami w zespole, który założyła moja mama. Prócz tego ojciec jest wojownikiem, a matka atakującą. Ale wiesz co? Dość już o mnie. Opowiedz mi coś więcej, jesteś bardzo ciekawą i.. i piękną wilczycą. Może... co lubisz robić? Jakie są twoje zainteresowania? Poznałaś już kogoś, oprócz mnie? Lubisz szczeniaki?
   Wadera poczuła się chyba lekko skołowana, bo obsypałem ją gradem pytań...

< Margaret? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!