- Niby dlaczego?! - warknęła Bloody Wolf.
- Ponieważ to oni są przyszłością ich gatunku. - wytłumaczyłem cierpliwie.
- Tak, ale to wciąż ludzie. Przecież te dzieci, kiedy dorosną będą także zabijać nasz gatunek. - odparła.
- To tylko twoje domysły.
- Które mogą się sprawdzić. - odrzekła chłodno.
- Ale nie muszą.
- Dziwię się, że mówi to wilk, którego matkę zabili myśliwi.
Tą uwagą wadera trafiła w jeden z moich najsłabszych punktów, więc wlepiłem oczy w podłogę pomieszczenia i, próbując się zebrać w sobie, powiedziałem cicho:
- Ale nie wszystkie istoty ludzkie są takie. Niektóre z nich walczą o nasze prawa, a nawet opiekują się naszymi szczeniakami, gdy rodzice je opuszczą.
<Bloody Wolf, co ty na to?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!