
-Łał...- powiedziałam zachwycona. Była prześliczna.
-No właśnie...- powiedziała przypatrując się mi.- Więc tak wyglądasz.
-Raczej tak. Za to ty jesteś urocza!- powiedziałam z zachwytem. Soon obejrzała się i pokiwała głową.
-Może...- spojrzała na mnie wyczekująco.
-Idziemy sprawdzić twoje moce?- zapytałam. Z tego, co przeczytałam o smokach podczas, gdy Soon była jajkiem dowiedziałam się, że jedną z ich pierwszych mocy jest Śpiew Anioła. Postanowiłyśmy to wypróbować.
-Gotowa?- zapytałam gdy byłyśmy w odległym miejscu. od watahy.
-Gotowa.- powiedziała i zaśpiewała. Śpiew był tak piękny, że zbiegły się wszystkie zwierzęta z lasu nie zwracając uwagi, czy grozi im jakieś niebezpieczeństwo, czy nie. Kiedy Soon skończyła śpiewać zwierzaki wyglądały na zagubione.
-Soon! Zahipnotyzowałaś je swoim śpiewem!- zawołałam szczęśliwa. Soon zaśmiała się i poleciała ze mną do domu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!