- To jak, idziemy? - Spytała Picallo.
- Tak, chodźmy. - Powiedziałem. Ruszyliśmy i szliśmy dość długo. W końcu napotkaliśmy Gustawa niedaleko Dymiących Gór.
- Witajcie. - Rzekł.
- Cześć. - Powiedziała Picallo.
- Mamy prośbę.
- Słucham.
- Zostaliśmy parą i chcemy, byś to ogłosił.
- Oczywiście. - Powiedział Gustaw, zwołał watahę i ogłosił nas parą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!