Od znalezienia jaja smoka minęło kilka dni. Zadawałam sobie różne pytania w myśli np . Jakiego będzie koloru brązowy czy czerwony, a może czarny lub biały ? A może będzie miała rogi ? Albo skrzydła ? A może nie będzie ich miała ? Jakiej będzie wielkości ? Co chwile zerkałam na jajko .
Robiło się ciemno nagle usłyszałam głos Lili .
-To już - powiedziała Lili
-Ewolucja ? - spytałam
-Tak -powiedziała Lili
-Coś przygotować ? - spytałam - jakieś koce czy co? - powiedziałam szczęśliwa bo wiedziałam że za że odpowiedzi na moje pytania zostaną dane .
-Nie-powiedziała Lili
-Dobra- powiedziałam zbliżając się do jajka . I to się stało - skorupka pękła . Z niej wyszedł mały smoczek . Podeszłam -To są rogi? - spytałam
-Nie, to uszy. Wiem że dziwne, ale to uszy - powiedziała Lili - och jak pięknie żaby rechocą - powiedziała.
-Nie słyszę - powiedziałam
-Mało ważne. Chodź, zobaczę czy umiem latać - powiedziała Lili. Za chwile byliśmy na łące. Lili uniosła się na kilka centymetrów lecz za chwile leżała na ziemi .
-Nie, nie umiem - powiedziała
-Lili jedna prośba możemy iści spać jestem strasznie zmęczona - powiedziałam ziewając
-No dobra -powiedziała Lili I poszliśmy spać do mojej jaskini .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!