*Może tam się czegoś dowiem*-pomyślałam.
Jaskinia była ciemna i ponura. Wtem wśród mroków dostrzegłam coś. To było... jajko!

Podeszłam bliżej.
-Czego tu chcesz?-nagle przemówiło.
Odskoczyłam.
-Ni... niczego-wyjąkałam.-Chciałam się tylko spytać o drogę.
-Lepiej stąd idź.-odpowiedziało.-Zanim on wróci.
-Kto wróci?-spytałam.
-On.-powiedziało tajemniczo i pokazało mi obraz:

-To strażnik tego miejsca-dowiedziałam się.
-Nie zostawię cię tutaj.-powiedziałam.
Wzięłam jajko i wybiegłam z jaskini. Po drodze spytałam się go:
-Jak masz na imię?
-Idris, jestem samicą Smoka Feniksa.-odpowiedziała istota.
-Więc Idris, chciałabyś być moją towarzyszką?
-Jasne!-wykrzyknęła po czym spytała z nadzieją-Przygarniesz mnie?
-Pewnie.-odpowiedziałam.
Kiedy wróciłyśmy na tereny watahy zostałyśmy dobrymi towarzyszkami. Tak właśnie odnalazłam moją towarzyszkę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!