Zastanowiłam się.
-Nie wiem...Może wkrótce się tu zjawią? A może chodzi o jakąś sprawę z ich udziałem, która kiedyś wpłynie na watahę? Są różne możliwości...- jeszcze raz rzuciłam okiem na wizje. Nic więcej nie przychodziło mi do głowy.- Może lepiej pozostawić los samemu sobie i zobaczyć, co się stanie?- zapytałam.
<Greyback. Mi też wena uciekła...>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!