

- Valixy! Breg! - Krzyknąłem podbiegając.
- O co chodzi? - Spytała Valixy kopiąc krokodyla.
- Pomogę wam. - Rzekłem. Wypędziliśmy intruzów w godzinę. - Valixy, mogę cię prosić na słówko? - Zapytałem.
- Jasne. - Rzekła. Opowiedziałem jej o całym zdarzeniu poza watahą, następnie spytałem:
- Kto prócz ciebie ma moc zamiany w człowieka?
< Valixy, dokończysz? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!