- Czyli rozumiem, że wszystko się wyjaśniło. - Powiedziałem.
- Chyba tak. - Odpowiedziała niepewnie Nicol.
- Czekaj. A właściwie, skoro nie stanowi zagrożenia, czemu pojawił się w twojej wizji? - Zapytałem.
< Nicol, dokończ proszę. Przepraszam za długość, ale wena odleciała... >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!