czwartek, 17 kwietnia 2014

Od Whitney - C.D. opowiadania Etan'a ''Bratnia dusza''

Czułam się sparaliżowana... Przede mną stał... wilk. Opuściłam wzrok. Wycofałam się dalej. Wilk patrzył na mnie uważnie. Wyglądał na typ samotnika.
-Przepraszam.-powiedział. Spojrzałam mu w oczy. W jego oczach widziałam jego przeszłość, był wilkiem po przejściach. Zupełnie jak ja, ale on się zmienił... Ja próbowałam zostać sobą. 
-Nie szkodzi.-powiedziałam pewniej. Wilk kiwnął powoli łbem, nie spuszczając ze mnie swoich bystrych oczu. 
-Etan.
-Słucham?
-Mam na imię Etan.-wyjaśnił spokojnie. Przeraziłam się. Bardzo stresowałam się przy innych wilkach. 
-Miło mi. Whitney, jestem Whitney.-powiedziałam. Wilk uśmiechnął się. Wyglądał zupełnie inaczej. Ładniej.
-Panujesz nad Wodą?-zapytał znienacka. Kiwnęłam łbem. Znowu się uśmiechnął. 
-Jeszcze nad Lodem.-dopowiedziałam.
-Idziesz się przejść?-ponownie zmienił temat. Zgodziłam się z ochotą.
Poznałam lepiej Etan'a. Wydawał się całkiem spoko. Miał historię podobną do mojej. Władał Ogniem, najpotężniejszym żywiołem-moim zdaniem.
Wkrótce wiedziałam, że zyskałam nowego sojusznika. Może nawet przyjaciela albo kogoś bliższego... 
Etan spojrzał na mnie, kiedy tak rozmyślałam. 
-O czym myślisz?-zapytał. Zamrugałam rzęsami. Odwróciłam szybko łeb. Spłonęłam rumieńcem.
-A o niczym... O niczym...
Etan pokręcił łbem. 
-Ach, te wadery...-mruknął pod nosem, co nie uszło moim wrażliwym uszom. Uśmiechnęłam się do siebie. Lepiej, żeby nie wiedział.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!