- Wilki mają różne zdanie na temat wojen. - Powiedziałem.
- Wiem, ale jak można nie chcieć zrobić czegoś dobrego dla watahy? - Spytał.
- Każdy z nas robi dla niej coś dobrego, bo pracujemy i wnosimy do niej życie.
- A jeżeli jest wojna?
- Wtedy wilki, które nie biorą w niej udziału, pilnują terenu by obronić go w razie takiej potrzeby. Może oni nie okazują aż tak chęci do walki?
- Hmm... Wszystko możliwe.
- Poza tym, ty i Siraj dorośliście zbyt późno, by Gustaw mógł was uwzględnić w wyborach wojska, z kolei Roshan ma teraz szczenięta i powinien się nimi opiekować.
- Na prawdę dorośliśmy za późno?
- Niestety.
- Pech... - Westchnął Hazael.
< Haz? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!