Byłam na łące i cicho zakradałam się do sarny. Skoczyłam na nia a ona upadła. Zobaczyłam czającego się w krzakach innego wilka też na tą sarnę.
-Oj... sorki...-powiedziałam.
Rzuciłam samcowi pół sarny.
-Dzięki...-wymamrotał wychodząc z zarośli.
-Jestem Monster a ty?
-Red.
-Coś o tobie słyszałam. Jesteśmy tacy sami.
-O co ci chodzi?
-Oboje zabijamy i najwyraźniej to lubimy.-powiedziałam.
<Red?Twój głos to moja ulubiona piosenka *.*>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!