Od Bandit'a - Niebezpieczna przygoda, część 1
Pędziłem przez jakiś step z zawrotną szybkością pokonując mile. Wiatr czochrał moją sierść, a kurz ją oblepił. Właściwie nawet nie wiedziałem, po co tak pędzę i dokąd. W pewnym momencie zatrzymałem się, wywiesiłem język i zacząłem dyszeć ze zmęczenia. Świat stawał się coraz ciemniejszy, kręciło mi się w głowie, a w uszach dudniły dziwaczne dźwięki. Już po chwili zacząłem strasznie kaszleć, bo coś dusiło mnie w gardle. Potem nad moim karkiem unosił się czarny jak smoła, gęsty dym, który wiatr roznosił po pustkowiu.
Potem poczułem silny ból, prawdopodobnie upadłem, więc uderzyłem o ziemię. Wiedziałem, że nie jestem już do końca przytomny. Czekałem, aż ktoś mnie weźmie i znajdzie. Niestety, wciąż nikt nie nadchodził, a ja zastanawiałem się nad tym, czy może powinienem zamknąć oczy i poczekać, aż wiatr rozniesie tu również mojego ducha...
C.D.N.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!