niedziela, 8 września 2013

Od Nasari - Jak dotarłam do tej watahy

Przy okazji dowiadujemy się jak Akali dotarła do watahy.
*************************************************
Obudzilam sie jak na codzien(majac na mysli kilka tygodni) zobaczylam ze jestem w innej jaskini była bardzo dziwna i straszna,gdy spojrzalam w lewozobaczylam jakąs wilczyce sliniła sie na mój widok i miała wielkie kły.Szeptała coś
-Nowy duch ..nowy duch który bedzie nam slurzył!zawsze...nowy naiwny..-przyjaciel...nowy tylko...Nasz! - a potem powiedziala glosno -Witaj skarbie dlaczego masz taką minę, zaraz cos zjemy coś bardzo smacznego coś krwistego i slodkiego. No widzisz ten tunel?idz nim i zlap jakiś mały kasek. już! - Bez zastanowienia pobiegłam w stronę Tunelu. W końcu zobaczyłam jakiegos szczura i zorientowałam się że to o niego chodzilo.
-przepraszam mozesz wyjsc?mama kazała mi przynieść coś do jedzenia - szczur nic - bardzo proszę. Będzie na mnie bardzo zła. - dalej nic - oparlam sie o sciane i zaczelam plakac myśląc co zrobi ze mną mama.Ale wkońcu to jeszcze nie koniec tunelu więc postanowiłam pujść dalej.Nagle szczur przemówił
-nie idz tamtendy to niebezpieczne!!! dziekuję że dałaś mi żyć inne wilki tego nie robią... Niedawno zmarli moi koledzy mam ich ciała są twoje - Dał mi ciała podziękowalismy sobie i powiedział że jak będe potrzebowala pomocy to zebym tu wróciła. Po kilku dniach poczułam się samotnie i nie szczęśliwie. Zrozumialam ze to nie moja mama-moja mama by mnie nie wykorzystywała ,zrozumialam ze wkrótce stanie się coś złego, że musze uciekać.
-uciekasz? tak?dobrze moglabym cię złapać ale poco mi ty! Taka leniwa i nie dobra! Złośliwa!
i tak wkrótce przyjdzie inny duch on cie zastąpi! A gdy wrócisz nie myśl że cię nie zagryze!
Samolubna smarkulo!!!! - po tych słowach pędziłam jak najszybciej mogłam zapłakana.W futro wplatywaly mi sie liście gałęzie i igły z drzew.Byłam załamana i roztrzepana.Jednak po kilku nie ustannnych godzinach biegu byłam zbyt spragniona by biec dalej.zatrzymałam się na jakiejś łonce i zobaczyłam polującego wilka.pomyślałam sobie, to koniec.wilk do mnie podbiegł wyszczerzył kły wyciągnoł pazury a po tem uśmiechnął się.
-cześć nie buj się mnie możemy się zaprzyjażnić jestem Akali, gdzie są twoi rodzice chcesz pić robie świetną..herbate!!
-jestem Nasari,moi rodzice... niewiem gdzie są ...
-ach nie szkodzi...ja też nie wiem gdzie są moi! no nic choć napijesz się juz nie będziesz sama będziemy zawsze razem! - Akali była jedyna w swoim rodzaju,robiła taką dobrą herbatę i nigdy mnie nie opuszczała,zawsze mnie broniła i nikt wtedy nie mógł jej pokonać była dla mnie jak jak.. nawet nie jak siostra jak.. nie da się tego wyrazić w słowach,Nauczyła mnie nawet magi nie wiedziałam że moge zamienić się w orła motyla i ptaka.zawsze mogłam na nią liczyć. Lecz pewnego dnia powiedzialam że chciałabym dołączyć do jakiegoś większego stada.Akali się zgodziła.
-dołączymy tam we dwie znam takie stado to Wataha. - I poszłyśmy ... Jednak obiecałyśmy sobie że nie zostawimy tej pięknej łąki i będziemy tu przychodzić

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!