- Pieski czasem takie są. Nie wiedzą, że to nie jest mieszkanie, w którym będziemy je kochać i pieścić. To jest wataha, to walka o przetrwanie. - Powiedziałam. - Będą nas w końcu brać za świrów, że do watahy przyjmujemy psy. Brynn jest okej, ale Kazbek, Biała i Strzała już nie za bardzo... Rico średni. Na przykład Kazbek uważa, że jest prawie tak wysoki jak Gustaw, a w rzeczywistości jest 19 centymetrów niższy, Biała i Strzała myślą, że skoro były w kosmosie, będą tu szanowane jak alfy.
- Dokładnie. To wkurzające. Wilki, które umieją się teleportować z łatwością mogą przenieść się w kosmos. - Dodała Jez.
- Tak. Niech nie myślą, że są takie wyjątkowe. To znaczy jak na psy są, ale jako wilki ani trochę. A co do twojego problemu ze świeceniem, dam ci specjalną maść, którą musisz smarować się dokładnie raz na dwa dni. To powstrzyma lekko świecenie.
- Czy to zwiastun czegoś?
- Istnieje możliwość, że to przemiana, ale nie mam pewności. - Rzekłam. Bardzo lubię Jez, za całokształt jej osobowości. Cieszę się, że ją spotkałam, inaczej pewnie by nie dołączyła...
< Jez, masz jakieś pomysły? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!