piątek, 6 września 2013

Od Ginewry - CD historii Luny ''Jak tu dotarłam''

- Budzi się. - Szepnęłam cicho do Gustawa. Czarna wadera otworzyła oczy. Mój mąż spojrzał na nią podejrzliwie, póki nie wyczytał z wyrazu jej oczu i twarzy, że nie jest szkodliwa.
- Jak się nazywasz? - Zapytał, kiedy wadera wstała.
- Luna. - Odpowiedziała niepewnie.
- Wiesz, że to nie twoje tereny?
- Tak, ale musiałam gdzieś uciec. 
- Powiedz wszystko od początku. - Wtrąciłam. Po opowieści Luny...
- Może chcesz dołączyć do naszej watahy...? - Spytaliśmy chórem. Wadera energicznie pokiwała głową. Została z nami. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!