Czekałem na Greybacka spokojnie. Wiedziałem co muszę zrobić. Stanę oko w oko z moim ojcem i twarzą w twarz z bogiem śmierci. To nie dawało mi spokoju. Nadchodzili.
- Cześć ... Valixsy? - Zdanie twierdzące przerodziło się w pytanie.
- Hej Patton. Będę tu na was czekać. - Odparła.
- Hę?
- Przy okazji wyciągniemy jej przyjaciółkę. - Wytłumaczył Greyback.
- Aha... - Westchnąłem. Nasi towarzysze szli z nami. Pomachaliśmy Valixsy i weszliśmy do portalu.
Jak się zakończy nasza przygoda? Dowiecie się tego w naszych opowiadaniach ''Kraina umarłych''. Pierwsze już za chwilę ;D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!