Wydawał mi się na prawdę dziwnym wilkiem... Nie może bezkarnie przeszkadzać młodszemu alfie w rozmowie! Co nas to obchodzi, że ma jakiś tam amulet? Też mam i jakoś się tym nie chwalę.
- Chodźmy stąd. - Powiedziałem do Belli. Kiwnęła głową i poszliśmy zostawiając Majkela samego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!