Dziwnie się poczułam. Straciłam czucie w łapach. Chciałam wstać lecz nie mogłam. Valixsy była przestraszona. Po chwili odzyskałam czucie. Wstałam.
- Chyba muszę się napić - stwierdziłam słabym głosem.
- Chodź nad Rwący Potok. - Valixsy pomogła mi iść.
Po jakimś czasie szłam już sama. Kiedy dotarłyśmy do potoku zaczełam robić koła, zawracać się jakbym była pijana. Z tego wszystkiego przewróciłam się. Poczułam przeszywający ból. Popatrzyłam na rane... Bandaż się rozciął, a rana się pogłębiła
(Valixsy?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!