- Tak ona ...
- Chodź lepiej gdzie indziej ... Ta sprawa jest delikatna , i nikt nie może się dowiedzieć jak to było ....
Poszliśmy spokojnie w zarośla mówiąc pół szeptem .
- Ginewra jak wiesz ... pochodzimy od innych ojców ... Bis zmarł , z predawkowania zioła . Ja byłam szczenięciem zamienionym w kamień ... Po tyś ... - zamilkłam - Po prostu po wielu latach obudziłam się i byłam szczeniakiem , który miał wiek paru wieków .... Nasza matka , była szczęsliwa , że wreżcie się obudziłam . Ale nie mogła spotkać miłości . Postanowiłam to zmienić , ale zamiast tego zaznałam tej miłości że Devilem . - zaciłam zęby - Byłam dorosła gdy oszczeniłam Greena i Carlę . Ale on jakoś ... Sama wiesz . Wróciłam do matki bez szczeniont . Po latach matka znalazła partnera . Nawet go lubiłam . Oszceniła ciebie i Kiiyukę .
- No ... Ona urodziła się w tym czasie .
- Wiemy tylko , że zmieniła imię i wygląd .
- No ja też coś tak czuje - powiedziała pewnie Ginewra .
Wtedy dostałam jakiejś wizji . To była siostra !

Wysłałam to siostrze .
- Łał . A ja wiem jak się nazywa ...
- Jak ? - zapytałam .
< Ginewra >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!