sobota, 15 czerwca 2013

Od Jake'a- Poezja

Był słoneczny dzień. Postanowiłem pójść do wadery z moich snów i marzeń - Viki. Wszedłem niepewnie do jaskini w której spała. Obudziła się, przeciągnęła i wpatrzyła się w moje oczy. Złapałem ją za łapę i zacząłem recytować wiersz.
- Mimo, że się bałem,
wyznać ci to musiałem.
Już się nie boję,
bo przed tobą stoję.
Umrę, utonę bez ciebie,
i będę szczęśliwy, jakbym był w niebie,
jeśli uczucie moje 
jest odwzajemnione.
Viki, ja ciebie kocham szczerze,
i tylko w miłość wierzę.

< Viki? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!