Szliśmy za zjawą. Zaciekawił mnie jej wygląd...
- W mojej wizji wyglądałaś inaczej. - Stwierdziłem.
- Bo tutaj jestem jedynie duchem. - Odparła.
- Czyli przybierasz inną postać?
- Tak. Żywi w naszym świecie mogą wzbudzić podejrzenia. Muszę was nieco zmienić...
- Jak?
- Zobaczysz. - Powiedziała. Poszliśmy za nią. Po pewnym czasie dotarliśmy do zrujnowanego szałasu.
- Mieszkasz tu?
- Tak. - Odparła. Zaczęła szukać czegoś na półkach, aż w końcu znalazła to, czego szukała. - Zamknijcie oczy. - Powiedziała i dmuchnęła na nas jakiś biały proszek.
C.D.N.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!