niedziela, 2 czerwca 2013

Od Valixsy- Niekontrolowana moc

Dzisiaj zaczynałam dzień normalnie .Rano paliłam zioła , oddawałam kult bogom ( jestem szamanką , lecz nie stadową ) , nuciłam ... Gdy nagle cała półka proszków i substancji spadła mi na głowę ... Zdruzgotana położyłam się i zasnęłam na jakieś 2 godz ... Później wstałam pozbierałam rozbite kubeczki i słoiczki ... Poszłam nad toksyczne bagna i już miałam wchodzić do wody , gdy stało się coś niesamowitego . Zmieniłam postać na szamankę , kobietę .

Wstałam , lecz upadłam . Po 10 min nauczyłam się chodzić ... Wypróbowałam moje ciało ... Z wyników byłam zadowolona . Okazało się , że potrafiłam oddechem ożywiać martwe przedmioty . Jak najszybciej zrobiłam drewnianego konika i chuchnęłam w jego stronę . Najpierw zamienił się w dym , a później stał przede mną . Zamieniłam się w wilka . Uciekł . Znowu dotknęłam wody , lecz tym razem zamieniłam się w konia .

Zrozumiałam , że jeśli będę chciała zamienić się w człowieka , zamienię się w niego ,a jeśli w konia , też .
Objawiła mi się Magic ... Wytłumaczyła , że dzięki zmieszaniu tych substancji wydobyła się u mnie zdolność "zamiany" na kobietę , konia . Byłam pod postacią dziewczyny , kiedy zobaczyłam , że Gustaw obserwował mnie od rozbicia eliksirów ...
< Gustaw>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!