Zrobiło mi się go żal. Przecież wszyscy się od niego odwrócili, został
zmuszony do czegos czego nie chciał, i dotego podpadł Gustawowi a to nie
lada przewinienie. Wilk miał spuszczony łeb i nieobecne oczy. Uniosłam
jego twarz łapą i spytałam.
- Wszystko gra? Nie chciałam, ci zrobić przykrosci.- Powiedziałam z wyrzutami sumienia.
- Nie, nie... wszystko gra. Ja tylko...-Wstchnął.- Poprostu mam dosc
tego, że jestem uważany za okrutnego, złepo i podłego wilka.- Znowu
spuscił wzrok.
- Ja wcale tak nie uważam. To że większosc uważa cię za złego, nie
oznacza, że nie istnieją wilki które tak nie uważają. Wiesz, potrzebuję
twojej pomocy. Czy mógłbys być moim szpiegiem i dopytać się Sama o jego
plany?- Spytałam.
<Banditt?Zgodzisz się?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!